MOJE PASJE

Nie samą pracą żyje człowiek, nawet jeśli praca jednocześnie jest pasją. Obok działalności stricte biznesowej, staram się znaleźć również czas na nieco inne aktywności.

Od lat fascynują mnie góry, które zresztą mają zaskakująco wiele wspólnego ze światem biznesu i z których lekcje często przenoszę do moich wystąpień i szkoleń. Na tej niwie miałem przyjemność współpracować ze znakomitymi polskimi himalaistami, między innymi Piotrem Pustelnikiem i Kingą Baranowską. Moje doświadczenia górskie są oczywiście znacznie skromniejsze, choć mam już na koncie szczyty siedmiotysięczne w Pamirze, sześciotysięczniki w Himalajach, wiele czterotysięczników w Alpach, w tym oczywiście Mont Blanc. O dziwo, najlepiej się czuję w polskich górach i co roku staram się wracać zimą na Rysy czy Babią Górę. Od dziecka jeżdżę na nartach i snowboardzie, więc niekiedy udaje mi się połączyć obie pasje. Moim najnowszym pomysłem jest zjazd na nartach z Muztagh Ata, liczącego 7546m szczytu w Chinach – być może uda mi się zrealizować ten plan w 2017 roku, póki co, zamierzam wrócić latem w Pamir i jesienią w Himalaje.

O tym, co łączy góry i biznes, opowiedziałem w dość nietypowym filmie reklamowym: Biznes i góry – co je łączy? Zobacz film.

Inną pasją są dla mnie czerwone wina włoskie, szczególnie te pochodzące z rejonu Montalcino – wspaniałe Brunello di Montalcino i jego skromniejsi bracia, Rosso di Montalcino. Od wielu lat z podobnie jak ja ‘zakręconymi’ przyjaciółmi poznajemy producentów i uczymy się ich win. Od 2014 roku dzielimy się tą pasją z innymi: założyliśmy firmę Solo Brunello, która zajmuje się organizacją ekskluzywnych degustacji różnych win z regionu Montalcino oraz sprowadzaniem na zamówienie tych właśnie win. Więcej o tej pasji możecie znaleźć na stronie solobrunello.it.

Pomiędzy wyprawami i degustacjami pochłaniają mnie filmy i książki. Uwielbiam kino Kieślowskiego, Aronofskiego, Greenawaya, Lyncha czy Bertolucciego, mam też słabość do nieco mniej wyrafinowanych obrazów. Lubię dobre horrory, szczególnie science-fiction (ach, te dwie pierwsze części ‘Obcego’!) , wciągają mnie też inteligentne, klimatyczne thrillery (na przykład ‘Siedem’ albo ‘Oldboy’ w wersji koreańskiej). Sporo czytam – nie tylko książek biznesowych, choć wiele z nich pochłania się jak doskonałą beletrystykę (Eagleman, Kahnemann, Ariely, Taleb, McAfee, Tapscott, Badaracco). Mam słabość do prozy Bułhakowa, Marqueza, Murakamiego, Allena (jak widać, nie tylko filmy robi dobre) czy Ellisa. Również w przypadku książek cenię dobre s-f, autorzy tacy jak Dukaj, Simmons czy niesamowity Duncan (‘Vellum’!) tworzą arcydzieła. W mojej bibliotece roi się też od książek o górach – wspaniale piszą o nich Skoczylas, Pawłowski, Kurtyka czy Krakauer.